Manikiurzystka. Pracuje w “salonie paznokci” w jednym z centrów handlowych stolicy. Praca ta sprawia jej wiele radości. W końcu po to skończyła kurs pielęgnacji i ozdabiania paznokci. Kosztował 3,5 tys. zł, a ponieważ pracuje dopiero od trzech miesięcy, to koszty jeszcze się nie zwróciły. Szefowa płaci jej 35 proc. od każdego zabiegu. W czerwcu, lipcu i sierpniu miała dużo klientek, bo w lecie kobiety dbają o paznokcie u stóp. Od początku września ruch w salonie wyraźnie osłabł. Kiedyś chciałaby wyjechać do Anglii, aby tam znaleźć lepiej płatne oferty pracy, ale najpierw musi skończyć zaoczną szkołę kosmetyczną.
Dodane przez: admin on wtorek, listopad 27th, 2007
Napisz komentarz